Szybkęs

szybkes-warszawa

Dickensa 19A to wyjątkowo pechowy adres. Każdy biznes, który otworzy się w tym miejscu, bardzo szybko upada. I tak od zakładu pogrzebowego przez salon piękności czy kurczaki z rożna, powstaje tu w końcu burgerownia „Szybkęs”. Tylko czy nowym właścicielom uda się wygrać z fatum? Poznajcie naszą opinię.

Wchodzimy do malutkiego pomieszczenia. Jak to bywa ostatnio w większości lokali, menu jest napisane kredą na ścianie. Do wyboru mamy kilka różnych burgerów i, uwaga, jedną pozycję wegetariańską! „Szczęśliwa Krowa” to z pewnością świetna opcja dla wegetarian, zwłaszcza że Krowarzywa i Fit & Green znajdują się od Ochoty dosyć daleko. Nasz wybór pada właśnie na opcję wegetariańską (kotlet z soczewicy, 19zł) oraz na „Farmera z Alabamy” dla mięsożercy (bekon, pomidor, sałata, cebula, pikle i sos BBQ, 23zł). Zamawiamy również największą porcję frytek, herbatę („+ ” za możliwość wyboru smaku) i sok. Płacimy mniej więcej sześćdziesiąt złotych.

Bonusowy punkt za obsługę

Bardzo podoba nam się podejście obsługi do klienta. Rzadko zdarza się, że ktoś w dzisiejszych czasach jeszcze szczerze się stara. Tutaj z pewnością tak jest: do vege burgera został nam zaproponowany świeży szpinak, bo akurat paczka została napoczęta (nic za to nie zapłaciliśmy). Do frytek otrzymaliśmy dwa sosy – jeden wybraliśmy sami, drugi wybrała dla nas właśnie obsługa (za to także nie płaciliśmy). Dodatkowo zostaliśmy poinformowani o systemie pieczątek <1 pieczątka za 1 burgera>, a wspomniane frytki zapakowano nam do pudełka na wynos, żeby było nam po prostu wygodniej jeść. Udzielono nam także wielu informacji odnośnie samego funkcjonowania lokalu, choć o nic nie pytaliśmy. Właściciele naprawdę spisują się tu na medal! Przejdźmy jednak do minusów: papierowe, jednorazowe kubki do herbaty oraz, przede wszystkim, mało miejsca. Jednak są to mało istotne szczegóły, kiedy pomyślimy o burgerach…

Burger

Bój się, Barn Burgerze…?

Zastrzeżenia do vege? Odrobinę za mało sosu. Reszta bez zarzutu, zwłaszcza jak na lokal, który się w vege nie specjalizuje. Jedynie jeszcze szkoda, że w ofercie nie ma ciemnych bułek, jednak mamy nadzieję, że wkrótce się pojawią. Do „farmera” zastrzeżeń nie ma żadnych. Było smacznie – mięso dobrze wysmażone, odpowiednia ilość warzyw, smaczna bułka. Co więcej, mięso ma aż 185g. Jest to ważne, dlatego że w innych burgerowniach często płaci się więcej za mniejszą porcję. Nasz mięsożerca musi jeszcze przetestować inne smaki, ale chyba Barn Burger zaczyna mieć konkurencję. Może skromną i niepozorną. Ale naprawdę smaczną. Ostatnia kwestia, czyli frytki. Jeden z sosów smakował jak tradycyjny, hamburgerowy z Makro. Jako zapaleni frytkożercy stwierdzamy, że było OK. Jednak polecamy wam przede wszystkim tutejsze burgery.

Podsumowując: bardzo smaczne burgery, których naprawdę warto spróbować zostaną wam tutaj podane przez wyjątkowo sympatyczne osoby. Warto więc odwiedzić burgerownię „Szybkęs” i pomóc miejscu oszukać przeznaczenie pechowego adresu. Ze względu na brak dostawy, mało miejsca i wspomniane wcześniej drobiazgi, przyznajemy 7,5/10. Jak mawiali niegdyś w szkole – na zachętę!

TWOJA OCENA: Szybkęs
WIĘCEJ INFORMACJI

ADRES:

ul. Dickensa 19a
Data opublikowania: 18 listopada 2015
Źródło miniatury wpisu: mediagp.pl
Dodaj komentarz