Cud Miód na Nowogrodzkiej – czy to faktycznie taki „Cud”?

cud-miod-na-nowogrodzkiej

Ulica Nowogrodzka jest przepełniona knajpami, barami i restauracjami. Naszą uwagę tym razem przyciągnęło miejsce o nazwie „CUD MIÓD”. Jednak czy ciekawa nazwa odzwierciedla realia panujące w restauracji?

Pamiętacie jak beznadziejnie potraktowała nas obsługa w „Lokancie”? Tego samego dnia, zupełnie przypadkowo, znaleźliśmy się w restauracji „CUD MIÓD”. Pierwsze co nas pozytywnie zaskoczyło to tak odmienne podejście do klienta (w porównaniu do „Lokanty”). Pani, która nas przyjmowała, dołożyła wszelkich starań, aby ugościć małą, przemokniętą grupę, choć wszystko od godziny 21:00 miało już być zajęte. Wybraliśmy sobie miejsce, dostaliśmy karty i zamówiliśmy kilka piw + pizzę.

O wystroju słów kilka

Wnętrze lokalu bardzo się nam spodobało, wreszcie ujrzeliśmy coś, co naprawdę zrobiło na nas spore wrażenie. Przyznajemy za nie możliwie najwyższą ocenę. Siedzieliśmy na wygodnej kanapie, w pobliżu baru z cegły, otoczeni dziesiątkami pysznie wyglądających puszek i słojów z oliwkami i pomidorami. Wysokie krzesła przy stolikach, oświetlenie, niebanalna, a jednak prosta i harmonijna kolorystyka, minimalizm, a jednocześnie przepych otaczających nas produktów… Wszystko w tym lokalu składa się na sycącą wzrok, świetnie skomponowaną całość.

Ogólne wrażenie kulinarne

Z pewnością trudno nam ocenić jedną pizzę, którą wybraliśmy. Była poprawna, może trochę nazbyt cienka, jednak margheritę zazwyczaj niełatwo jest opisać. Piwo – jak to piwo. Chłodne i, co najważniejsze, nierozwodnione. Na pewno odwiedzimy jeszcze „CUD MIÓD”, bo klimat tego miejsca bardzo nam przypadł do gustu, tak samo jak i zawartość menu. Menu jest naprawdę warte uwagi – poza ciekawymi daniami głównymi, znajdziecie tu burgery, pizzę, pastę, ryby i owoce morza, pierogi, a nawet desery (marzy nam się ten sernik na białej czekoladzie lub beza Pavlova). Fani owoców morza z pewnością poczują się dopieszczeni takimi pozycjami jak „ośmiornica z ragout warzywnym i ziemniakiem”, czy chociażby „grillowane kalmary podane z sosem Cud Miód, mixem sałat i chrupiącym pieczywem”. Każda potrawa w karcie jest odpowiednio oznaczona, jeśli należy do grupy „FIT” albo „VEGA”, a także jeżeli nie zawiera glutenu lub jest wyjątkowo ostra.

Lombardi's Margheritta Pizza

Tym razem nie nastawialiśmy się na krytykę kulinarną – najbardziej zależało nam na tym, żeby podczas ulewy znaleźć przytulne miejsce, w którym będziemy mogli luźno porozmawiać i, na szczęście, udało nam się. Komu polecamy to miejsce? Przede wszystkim osobom, które planują spotkanie biznesowe, elegancki lunch lub klimatyczną kolację. Raczej nie polecamy rodzicom z gromadką żwawych dzieci – jest tu zbyt wiele obiektów, idealnie nadających się do potłuczenia…

TWOJA OCENA: Cud Miód na Nowogrodzkiej – czy to faktycznie taki „Cud”?
WIĘCEJ INFORMACJI
Data opublikowania: 22 sierpnia 2015
Źródło miniatury wpisu: http://cudmiod.pl/warszawa/?mode=galeria
Dodaj komentarz